Już teraz z telewizji możemy dowiedzieć się o spędzaniu wolnego czasu przez ludzi biznesu czy sportu. Popularny bokser gra w pokera to jeden z artykułów, który często pojawiał się w niejednej gazecie. Przemysław Saleta bo o nim tu mowa, jak sam mówi grywa w internecie na punkty. Zdarza się jednak, że chodzi do kasyna. Niestety, częściej przegrywa, niż wygrywa. Sportowiec ma jednak swój sposób, by nie stracić całego majątku. Czy ktoś kto posiada dużo piniędzy jest o tym do końca przekonany? Okazuje się, że Przemek na pewno ma głowę na karku. Kiedy idę do kasyna, z góry wiem, że nic nie wygram. Dlatego zakładam sobie pewną sumę, którą mogę stracić, a kiedy ją przekraczam, definitywnie kończę grę – mówił udzielając wywiadu dla gazety. Miejmy tylko nadzieję, że będzie się trzymał swego postanowienia i nie popadnie w uzależnienie od hazardu.
Czego serdecznie mu życzymy !

Polska europejskim centrum hazardu?

Nie możliwe? A jednak. Tylko w poprzednim roku gracze z całej Polski wydali więcej na gry hazardowe niż gracze z Las Vegas. Brzmi dziwnie, ale jak poinformował “Puls Biznesu” jest to całkowitą prawdą. Jeden z dziennikarzy zajmujący się badaniem gier, dotarł do nieopublikowanych danych resortu finansów na temat rynku gier i zakładów z poprzedniego roku.
Okazuje się, że na hazard Polacy wydali prawie 12 miliardów złotych. Jest to aż o 47,5 procent więcej niż rok wcześniej. Ciekawostką jest, iż jeśli sytuacja nie ulegnie radykalnie zmianie, to już za rok na hazard będziemy wydawać więcej niż na telefonię komórkową !
W ubiegłym roku najszybciej rozwijał się sektor automatów o niskich wygranych. Ich liczba przekroczyła 35 tysięcy i stale rośnie. Polacy wydali w nich blisko 5 miliardów złotych.

Automaty na każdym kroku

Automaty występują dosłownie wszędzie – na dworcach, w centrach handlowych, sklepach, knajpach. Jeśli ktoś chce zagrać, nie będzie miał z tym większego problemu. W latach 90 wstawianie automatów gdziekolwiek poza salonami gier było zakazane. Automaciarze obeszli to, choć prawo mówi inaczej. Jednoręki bandyta przedstawiany był jako “automat zręcznościowy”. W 2000 r. inspektorzy skarbowi skonfiskowali wszystkie automaty “zręcznościowe”. Jednak ludzie i tak przechytrzyli fiskusa. Na miejsce zajętych przybyły nowe. Tym razem widniały na nich napisy: “Automat nie wypłaca wygranych”. Jak się okazało później była to prawda. Wygraną wypłacał barman bądź osoba będąca właścicielem lokalu. Od automatów człowiek nie ucieknie, one są wszędzie.

 

Wojna z automatami do gier

Rząd wreszcie położył kres automatom w naszym kraju. Właściciele automatów do gier mają się czego obawiać. Prokuratorzy, policjanci i pracownicy Służby Celnej wypowiedzieli wojnę salonom gier.
W piątek policjanci Centralnego Biura Śledczego i celnicy z całego kraju weszli równocześnie do kilkudziesięciu punktów z automatami. Wszystko odbyło się bez żadnego szumu i pozostawało tajemnicą do ostatniego momentu. Policjanci zajęli ponad 200 maszyn, z których dość często wygrywano, jednak nie były to duże sumy. Mundurowi działali na zlecenie białostockiego wydziału biura ds. przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej, prowadzącej śledztwo w sprawie “jednorękich bandytów”. Jak możemy się domyślać powodem zatrzymania automatów było podejrzenie, że służą do urządzania gier wbrew przepisom ustawy hazardowej. Nasze prawo uznaje to jako przestępstwo, dlatego też nasze organy ścigania tępią hazard.

VN:F [1.9.22_1171]
Oceny: 7.4/10 (8 głosów )
VN:F [1.9.22_1171]
Oceń: 0 (z 0 głosów)